Jak widzieć więcej?

Co możemy zrobić, aby brać pod uwagę więcej sygnałów z otoczenia niż do tej pory?

Przeczytajcie, co na ten temat mówi Piotr Surdel, autor naszej najnowszej książki pt. Myśl jak człowiek biznesu, z której pochodzi poniższy tekst:

Myśl jak człowiek biznesu„Przeważnie  widzimy tylko jedną wersję naszego otoczenia. Sytuacja ta powoduje, iż napakowani przekonaniami, stereotypami i konwenansami przegapiamy znaczną część tego, co się wokół nas dzieje.

Przepadają w ten sposób ciekawe doświadczenia oraz, co równie ważne z punktu widzenia przedsiębiorcy, okazje zarobkowe. Będąc głęboko skupionym na własnej skrupulatnej wersji tego, co jest możliwe, a co nie; co się uda, a co się nie uda, drastycznie ograniczamy sobie pole działania […]

Co więc możemy zrobić, ażeby w sposób świadomy brać pod uwagę więcej sygnałów z otoczenia niż do tej pory? Co możemy zrobić, żeby nie podlegać bezkrytycznie dyktatowi naszych wzorców? W zasadzie całkiem sporo. Za chwilę zdziwisz się, jak wielu rzeczy w ogóle nie bierzesz pod uwagę, ile szczegółów pobranych przez twe zmysły znika w czeluściach nieświadomej otchłani, zamiast dostarczać ci nowych, czasem istotnych perspektyw.

Up time

Usiądź  wygodnie,  tak  aby  plecy  miały  podparcie,  a  nogi kontakt z podłożem. Weź głęboki wdech, odpręż się, zamknij  oczy.  Zauważ,  jak  myśli,  które  teraz  się  pojawiają, przepływają bez twojej intensywnej atencji. Pozwalasz im przechodzić bez echa, przepływają niczym chmury na niebie, jak liście płynące poprzez spokojną rzekę.

Teraz skup się wyłącznie na tym, co słyszysz. Postaraj się wyodrębnić wszystkie dźwięki z twojego otoczenia, nawet te ledwo słyszalne. Jeśli pojawią się jakieś myśli, pozwól im swobodnie  przepłynąć,  ty  jednak  skup  się  na  dźwiękach w twoim otoczeniu. Daj sobie na to nieco czasu, postaraj się wychwycić i wyodrębnić wszystko, co słyszysz. Zapamiętaj ten stan.

A teraz skup się na tym, co odczuwasz. Czy jest ciepło, czy chłodno, czy powietrze jest nieruchome, a może czujesz powiew? Poczuj nacisk fotela, jakim odpowiada on na twój ciężar. Postaraj się odczuć wszystkie sygnały z ciała, wychwyć je i wyodrębnij. Zapamiętaj ten stan. Teraz otwórz oczy i rozejrzyj się po twoim otoczeniu. Zauważ wszystkie szczegóły, na które do tej pory nie zwróciłeś uwagi. Rozglądaj się tak długo, aż będziesz pewien, że zauważyłeś i nazwałeś już wszystko, co znajduje się wokół ciebie. Zapamiętaj ten stan.

A teraz przywołaj wszystkie trzy stany, które przed chwilą poznałeś.  Usłysz,  poczuj  i  zobacz  wszystko,  co  znajduje się i wpływa na ciebie w twoim otoczeniu. Gdy któryś stan będzie wybijał się przed pozostałe, zauważysz, że bardziej skupiasz się na odczuciach, dźwiękach lub obrazach. Nie walcz z tym — to twój dominujący kanał zmysłowy. Pozwól myślom pojawiać się i przepływać obok, a ty skup się na wszystkich trzech stanach. Słysz, czuj i zobacz wszystko dookoła ciebie. Jesteś w Up time.

***

Stan wzmożonej percepcji to tak zwany stan Up time. Będąc w tym stanie, uczysz swój umysł odbierać i rejestrować więcej bodźców ze środowiska. Powtarzaj to ćwiczenie regularnie, a z czasem pozwoli ci ono poszerzyć horyzont postrzegania otoczenia, co może wzbogacić cię o zupełnie nowe doznania i wnioski.
Gdy już poznasz ów stan, proponuję ci ćwiczenie, które sam wykonuję w każdej wolnej chwili, niezależnie od miejsca i ilości czasu, jaki mogę na nie przeznaczyć. Na przykład dzisiaj w centrum handlowym, gdy żona poszła „tylko na chwilkę coś sprawdzić” w jednym z butików, oparłem się wygodnie o filar, spojrzałem najbardziej w  lewo, na ile dało się bez nadwerężania karku, i powoli omiotłem całą moją panoramę, zwracając uwagę na wszystkie detale, których wcześniej w ferworze zakupów nie zauważyłem. Następnie rzecz powtórzyłem od prawa do lewa, dostrzegając kolejne szczegóły, które umknęły mi za pierwszym razem.

Przy trzeciej próbie zwróciłem uwagę również na dźwięki, a potem także na wszelkie odczucia. Zadziwiająco szybko czas zleciał w ten sposób, a mnie w makówce wzmocniły się dwa lub trzy neuronalne połączenia.

Ćwiczenie to, jak i wiele innych, poznałem podczas kursu  coachingowego  we  wspomnianej  już  Norman Benett Academy. Wtedy potraktowałem je bardziej jako technikę relaksacyjną, z perspektywy czasu jednak doskonale widzę, że widzę więcej”.

Dłuższy darmowy fragment możecie przeczytać, klikając tutaj.

Oceń ten wpis

Wyszukano w Google m.in. przez frazy:

< < Poprzedni <<
>> Następny >>
darmowy ebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


(wymagane)