Browsing Tag

praca nad sobą

rozwój osobisty i osiąganie celów

Jak każdego dnia dbać o dobre nastawienie?

23 sierpnia 2019

Pozytywne nastawienie oraz budowanie swojego życia na optymizmie powinno być dla nas kluczem do szczęścia. Kiedy od rana na naszych twarzach maluje się uśmiech, łatwiej jest nam pokonywać codzienne przeszkody, a trudniej zdenerwować. Negatywne myśli i trudne, życiowe okoliczności utrudniają sprawę, ale możemy je kontrolować. W jaki sposób? Oto 5 małych trików, które ułatwią Ci to zadanie!

1. Pracuj nad umysłem

Jeśli masz tendencje do samonakręcania się na negatywne sprawy, musisz jak najszybciej rozpocząć walkę z samym sobą. Ogranicz czarne myśli, bo to co rodzi się w naszej głowie ma bezpośredni wpływ na późniejsze decyzje i zachowania. Jeśli nakręcisz się, że na pewno Ci się nie uda zdobyć nowej pracy, nawet nie zaczniesz wysyłać CV. I tym sposobem dalej będziesz tkwić w miejscu, które działa destrukcyjnie na Twoją kreatywność. Kiedy tylko czarna myśl zacznie Cię niepokoić, zajmij się zupełnie czymś innym, by wyrzucić je daleko od siebie.

2. Afirmacja

Każdy ma swoje ulubione cytaty, które potrafią go zmotywować do działania i nastrajają pozytywnie. Ustaw je na wyświetlaczu w telefonie, naklej na ścianie lub włóż do portfela. Nabierzesz energii do życia i przypomnisz sobie, że nie warto się dołować i narzekać, kiedy możesz jeszcze tyle zdziałać.

3. Uporządkuj otoczenie

Znajomi, rodzina i najbliższe otoczenie mają wpływ na to, jakie mamy samopoczucie. Kiedy bliskie Ci osoby zamiast trzymać za Ciebie kciuki i wierzyć w to, że uda Ci się zrealizować cel, twierdzą, że szkoda Twojego czasu na kolejne niepowodzenia, nie są Ciebie warci. Wsparcie i motywacja jest bardzo ważna, dlatego nie daj sobie wmówić, że to Ty jesteś problemem. Ogranicz znajomości, które źle na Ciebie wpływają.

Brakuje Ci celu w życiu?

 

Zdobądź ZA DARMO legendarnego ebooka Napoleona Hilla „Prawa Sukcesu” Superumysł oraz Określony Cel Główny.

Prawo Sukcesu

  • Wreszcie skupisz się na tym, czego naprawdę pragniesz.
  • Dowiesz się, na czym w rzeczywistości polega PLANOWANIE i jaką ma moc w realizacji Twoich celów.
  • Poznasz 4-stopniową formułę, która pozwoli Ci zająć się w życiu tym, co przynosi Ci najwięcej satysfakcji i zysków

Pobieram ebooka!

4. Twój spokój jest najważniejszy

Nie bierz zbyt dużo na swoje barki i wyznaczaj realne cele. Kiedy Twój plan dnia jest rozbudowany i nawet gdyby doba trwała dwa razy dłużej, nie ogarnąłbyś wszystkiego, sam dołujesz się, że nie dałeś rady. Znajdź czas na 15 minut odpoczynku lub drzemkę po wykonaniu części zadań. Wyznacz tylko cztery ważniejsze punkty na każdy dzień i nagradzaj się małymi rzeczami za ich wykonanie. Wystarczy kawa lub ciastko. Nie daj się zwariować i pomyśl o sobie. Będziesz miał więcej energii, a Twój umysł zawsze będzie gotowy do kreatywnych pomysłów. Szanuj siebie, swoją pracę, odpoczynek i wolny czas.

5. Rób coś dla innych

Kiedy zrobisz jakąś małą rzecz dla drugiej osoby, od razu polepszy się Twoje samopoczucie. Świadomość dobrze wykorzystanego czasu nastroi Cię pozytywnie i sprawi, że docenisz to, co masz. Jeśli w Twojej rodzinie jest osoba chora, zrób jej zakupy, porozmawiaj, przynieś kwiaty i zabaw swoją rozmową. Idź do przyjaciółki, popraw jej humor ciastkiem i kawą. Uśmiechaj się, a zarazisz swoją energią oraz entuzjazmem innych. Oni też od razu będą mieć uśmiech na ustach kiedy tylko Ciebie zobaczą. Sytuacja „win-win”.

Autor: Paulina Wolska

rozwój osobisty i osiąganie celów

Sprawdzone sposoby na motywację

31 maja 2019

Problemy, codzienne obowiązki, gonitwa za lepszym życiem dla siebie i rodzimy powoduje, iż jesteśmy wykończeni codzienną walką o lepszy byt. Mamy ambicje i marzenia, ale brak jest motywacji, by zacząć działać, a nie tylko rozmyślać. Co zatem zrobić, by w drodze do celu nie pojawiło się znużenie i brak chęci?

 

1. Wyznacz sobie cele

 

Usiądź, pomyśl w ciszy i spokoju, czego tak naprawdę w życiu chcesz. Wyznacz jeden cel, który masz z tyłu głowy już od dłuższego czasu i zastanów się nad pierwszym i kolejnymi krokami, które musisz wykonać. Ułóż wstępny plan i realizuj go. Ważne, by nie odkładać nic na potem. W ten sposób dalej będziesz tkwił w miejscu.

 

2. Wizualizuj

 

Kiedy ułożysz plan, poświęć kilka minut na wizualizacje swojego celu. Pomyśl, co się wydarzy, jeśli to osiągniesz i spełnią się Twoje marzenia, jak zmieni się Twoje życie i dlaczego będzie warto się poświęcić.

 

3. Wypisz korzyści

 

Weź kartkę, na której spisałeś swój plan i na odwrocie wypisz korzyści, jakie pojawią się po dobiegnięciu do linii mety. Widzisz tę radość rodziny? Dostrzegasz więcej pieniędzy, które otworzą Ci zamknięte dotąd drzwi? Patrzysz na te piękne widoki po wyjściu na sam szczyt? Teraz na pewno łatwiej Ci będzie utrzymać motywację, jeśli Twój cel jest na wyciągnięcie ręki i macha do Ciebie oczami wyobraźni.

Brakuje Ci celu w życiu?

 

Zdobądź ZA DARMO legendarnego ebooka Napoleona Hilla „Prawa Sukcesu” Superumysł oraz Określony Cel Główny.

Prawo Sukcesu

  • Wreszcie skupisz się na tym, czego naprawdę pragniesz.
  • Dowiesz się, na czym w rzeczywistości polega PLANOWANIE i jaką ma moc w realizacji Twoich celów.
  • Poznasz 4-stopniową formułę, która pozwoli Ci zająć się w życiu tym, co przynosi Ci najwięcej satysfakcji i zysków

Pobieram ebooka!

 

4. Twórz mniejsze zadania

 

Duże punkty i wielkie cele mają to do siebie, że długo nie widać efektów pracy i zaangażowania. Nasza motywacja spada, bo nie widzimy sensu poświęcania się dla idei. Kiedy każdy punkt rozbijesz na mniejsze zadania, odhaczając je po realizacji, będziesz każdego dnia i tygodnia widział, jak wiele już udało się zrobić. To samonapędzanie się sprawi, iż łatwiej będzie Ci stawiać kolejne kroki.

 

5. Słuchaj ulubionej muzyki

 

Kiedy nie chce Ci się biegać, a wiesz, że powinieneś wyjść na trening, zakładasz słuchawki i to dostarcza Ci dodatkowej energii. Dzięki temu jesteś wstanie przebiec nawet więcej, niż miałeś zamiar. Tak samo jest z innymi rzeczami. Jeśli zdopingujesz się muzyką, treningiem lub czymkolwiek, co Cię napędza, łatwiej będzie Ci realizować plan.

 

6. Nagradzaj się

 

To chyba lubią wszyscy. Jeśli przejdziesz jakiś pułap swojej gry, spraw sobie małą przyjemność. Wiedząc, że jeśli do końca tygodnia zrealizujesz mały cel, łatwiej Ci przyjdzie zmobilizowanie się. W przypadku przekroczenia swojego deadline’u, nie nagradzaj się. Tylko trzymanie się pewnych zasad będzie z pozytywnym skutkiem dla Ciebie.

 

7. Codzienne nawyki

 

Kiedy planujesz swoje działania i chcesz osiągnąć długoterminowe cele, weź pod uwagę fakt, że musisz zmienić swoje dotychczasowe nawyki. Jeśli chcesz nauczyć się języka, zmienić pracę lub zrzucić kilkanaście kilogramów, codziennie musisz wypracować nawyk, który sprawi, że na końcu drogi będziesz mógł powiedzieć z satysfakcją – zrobiłem to! Może to był półgodzinny trening, nauka słówek lub rozwijanie swoich kompetencji zawodowych, które docenią w nowej firmie – regularność to podstawa.

Autor: Paulina Wolska

rozwój osobisty i osiąganie celów

Jak stać się pewną siebie kobietą?

13 lutego 2018

Wiele kobiet w natłoku codziennych obowiązków często zapomina, jak wielką ma moc. Budowanie poczucia własnej wartości to proces bardzo długi, lecz możliwy do osiągnięcia nawet dla tych nieśmiałych. Wystarczy pracować nad sobą, by któregoś dnia spojrzeć w lustro i powiedzieć sobie: „akceptuję siebie w stu procentach”.

1. Nie zrażaj się niepowodzeniami, walcz z nimi!

Nikt nie jest idealny, dlatego wady nie czynią Cię gorszą osobą od innych. Klucz do sukcesu to nad nimi pracować. Nie potrafisz się wypowiadać publicznie? Codziennie stawaj sprzed lustrem i ćwicz przemowy. Przełam się i nie przejmuj się pierwszym niepowodzeniem. Za 10 razem wszystko pójdzie po Twojej myśli. Nie możesz mówić „jeśli”, ale „kiedy”. To od razu nastawia Cię na wykonanie zadania, które jest tylko kwestią czasu.

Jak mawiał Zig Ziglar: „jeżeli coś jest warte robienia, warte jest robienia tego źle, dopóki tego nie udoskonalisz”.

2. Mów głośno swoje zdanie na każdy temat

Nie bój się wyróżniać na tle innych. Masz inne zdanie na jakiś temat? Powiedz je głośno bez obawy, że ktoś krzywo na Ciebie spojrzy. Jeśli ktoś nie potrafi uszanować inności, różnych poglądów, czy przekonań – nie jest wart Twojego zainteresowania. Zyskasz tym szacunek w swoim otoczeniu – nie każdy ma odwagę przedstawić publicznie swój punkt widzenia. Asertywność to cecha osób pewnych siebie, którzy nie mają leku przed powiedzeniem „nie”.

3. Dbaj o siebie, nawet kosztem innych obowiązków

Czy chcemy tego czy nie, ludzie oceniają nas po wyglądzie, a pierwsze wrażenie często decyduje o powodzeniu spotkania. Na pewno masz w szafie kilka ciuchów, dzięki którym wyglądasz jak milion dolarów. Ubierz je na rozmowę kwalifikacyjną, ważne spotkanie z klientem, czy na pierwszą randkę. Od razu poczujesz się pewniej. Jeśli na Twoją przebojowość ma wpływ wizyta u fryzjera, kosmetyczki i 12-centymetrowe szpilki – wykorzystaj to! W końcu co masz do stracenia?

4. Doceń siebie za każdy, nawet najmniejszy sukces

Jesteś matką, żoną, córką i chodzisz codziennie do pracy? Doceń to, że dajesz radę! Znajdź czas dla siebie, by poleżeć w fotelu z maseczką na twarzy i książką w ręce. Zrelaksuj się i spraw, by przez ten czas inne problemy nie istniały. Twoi bliscy muszą docenić, że nie jesteś robotem i chcesz odpocząć chwilę w domowym zaciszu lub pójść na kawę z koleżanką. Jeśli będziesz szanować siebie, inni też zaczną to robić.

5. Pewność siebie jest sexy!

Wśród kobiet panuje przekonanie, że mężczyźni boją się silnych i niezależnych kobiet. Nic bardziej mylnego! Pewność siebie jest seksowna i bardzo pociągająca. Dzięki temu trafisz na faceta, który jest Ciebie wart – każdego dnia będzie Cie zdobywał i zaskakiwał, byś czuła się przy nim wyjątkowo. Musisz mieć pewność, że sama też dasz sobie radę – tym sposobem stworzysz bardzo świadomy związek z mężczyzną swoich marzeń. Znajdź kogoś, kto będzie Cię wspierał, a nie wprowadzał w kompleksy. Pamiętaj, że to Ty decydujesz, jak wygląda Twoje życie.

6. Nie rozpamiętuj swoich decyzji

Czy na pewno podejmuję dobre decyzje? Czy na pewno dobrze oceniłam sytuację? – takie pytania często zadaje sobie osoba charakteryzująca się małym poczuciem wartości. Musisz przezwyciężyć strach i nie myśleć o tym, że możesz popełnić błąd. To Ty wiesz, co jest dla Ciebie najlepsze. Słuchaj otoczenia i rad, jednak na końcu musisz być wierna swoim wewnętrznym przekonaniom. To Twoje życie oraz decyzje i Ty będziesz z tego rozliczana. Odwaga cechuje osoby pewne siebie – nie boją się popełniać błędów, bo wierzą, że będzie to dla nich lekcja na przyszłość.

7. Otaczaj się tylko pozytywnymi ludźmi

Naucz się unikać negatywnych ludzi, którzy tylko ciągną Cię w dół i tłumią Twój zapał. Nie daj się złapać w wir pesymistycznego myślenia, nie stój w miejscu jak inni, nie bój się podejmować ryzyka. „A co jeśli się nie uda?” – zapytają znajomi. – Przynajmniej spróbuję i nie będę mieć do siebie pretensji, że nie wykorzystałam szansy. Co więcej, będzie to nauczka na przyszłość. Dzięki temu będziesz o krok dalej niż pesymiści. Doświadczenie, jakie zdobędziesz okaże się nieocenione w kolejnych podbojach. Tym razem na pewno się uda!

Autor: Paulina Wolska

Wyszukano w Google m.in. przez frazy:

relacje i związki

Jak rozpoznać toksyczne zachowanie?

30 października 2017

„Gdy zakochujemy się w kimś, mamy na nosie różowe okulary. Nie dostrzegamy jego wad, przymykamy oczy na pewne sprawy, nie chcemy słuchać innych ludzi, którzy mogą nas ostrzegać przed tym, że nasza ukochana osoba ma zły charakter. Na tym etapie związku nikogo nie słuchamy, często doprowadzając do szału bliższą i dalszą część rodziny i znajomych.

Otrzeźwienie przychodzi zazwyczaj dość szybko, choć znam przypadki, zarówno ze strony mężczyzn, jak i kobiet, że taki stan trwał latami, zanim dana osoba zorientowała się, że jej związek jest toksyczny. Najczęściej przebudzenie jest bardzo przykrym etapem, w którym wszystkie nasze dotychczasowe plany, nadzieje i marzenia wydają się tylko mrzonkami, a wszystkie szczęśliwe chwile zdają się nigdy nie mieć wcześniej miejsca.

Warto w tym miejscu zwrócić uwagę na jedną rzecz: w każdym związku, jak pokazałam na początku, istnieje toksyczność. Dopóki jednak jesteśmy w stanie sobie z nią wspólnie poradzić i nie wynika ona z wybitnie złych intencji drugiej strony, dopóty wszystko jest w normie. Problem pojawia się dopiero wtedy, gdy przez tę toksyczność zmienia się na gorsze nasze uczucie do partnera i nie jesteśmy w stanie funkcjonować w tym związku ani chwili dłużej.

Po czym można rozpoznać toksyczne zachowanie w relacji? Istnieje wiele przykładów toksycznych zachowań w związku dwojga ludzi, które mogą doprowadzić do poważnego kryzysu, a nawet ostatecznie do rozstania:

  • Brak lojalności. Katarzyna nie pamięta, żeby Tomasz jakąkolwiek decyzję podjął kiedyś sam. We wszystkim słuchał ojca i matki. Nawet na wakacje jeździli tam, gdzie szanowni teściowie sobie zażyczyli. Kasia miała momentami wrażenie, że jej mąż nigdy nie uniezależnił się od swoich rodziców, mimo że sam na siebie zarabia i od dawna jest dorosły. Bywały sytuacje, że Tomasz zwierzał się mamie z ich spraw intymnych — mówił jej, że ostatnio nie układa im się tak jak dawniej, że coraz częściej się kłócą, a on nie wie dlaczego. Niezliczone prośby Kasi, żeby nie opowiadał rodzicom o ich sprawach, trafiały jak kulą w płot. Mąż uważał, że rodzice są mu najbliżsi i mają prawo wiedzieć, co się u niego i żony dzieje. Zupełnie nie rozumiał, dlaczego Katarzyna nie słucha ich tak samo jak on — przecież ostatecznie zawsze mają rację. Czara goryczy przelała się, gdy Kasia i Tomasz budowali dom, o którym zawsze marzyli. Nie było aspektu, w który teściowa by się nie wtrąciła: od wylewki fundamentów, przez budowę dachu, kończąc na wystroju wnętrz. Każda decyzja Kasi była zła, matka Tomasza wszystko chciała poprawiać. A on tylko patrzył i przytakiwał, jakby nie miał swojego zdania.
  • Brak wsparcia. Beata bardzo dobrze pamięta, gdy rodziła Antosia. Pamięta, że nie było przy tym jej męża, Bartka, na którego bardzo liczyła. Okazało się, że zamiast być przy niej, wolał piwo i mecz z kolegami. Próbowała się do niego dodzwonić ze szpitala. Niestety, nie odbierał telefonu. Oczywiście potem ją przepraszał, ale dla kobiety nie miało to większego znaczenia. Przeprosiny przyjęła dla świętego spokoju. I liczyła na poprawę, która jednak nie nastąpiła. Z Antosiem i opieką nad nim została całkiem sama — Bartek przychodził zmęczony z pracy, szybko witał się z synem i zamykał w pokoju, by grać w gry do późnej nocy. Aktywizował się dopiero po awanturach, które powoli zaczynały Beatę męczyć, ponieważ niczym nie skutkowały. Potrzebowała jego wsparcia, opieki, czułości i pomocy przy malutkim dziecku. Nie dostała nic. Dzisiaj są po rozwodzie.
  • Wieczna krytyka. Wszyscy są niedobrzy, tylko ona jedna jest idealna i kryształowa. Nie ma sytuacji, w której popełniałaby błąd. Chodząca perfekcja. Najlepsza matka i żona. Wzór cnót. Tak samą siebie określała Lilka, żona Adama, która zawsze uważała, że inni robią wszystko źle, a ona tylko po nich poprawia i nadaje ich życiu sens. Lilka spóźniła się na wywiadówkę u syna? Wina męża, ponieważ jej o tym nie przypomniał. Syn pyskuje? Wina babci i dziadka, bo go rozpuścili jak dziadowski bicz. Szef odrzucił jej projekt? Z pewnością dlatego, że z nim nie sypia, w przeciwieństwie do Jolki z drugiego piętra, która ciągle się przed nim wdzięczy. I jak tu się wiecznie nie denerwować, skoro inni są tak niedoskonali i stają jej na drodze? No jak?
  • Zaborczość i zazdrość. Krystian nie mógł nigdzie wyjść bez karczemnej awantury ze strony swojej dziewczyny. Anna robiła mu pretensje za każdym razem, gdy chciał pójść z kolegami na piwo czy bilard. Z każdego wyjścia musiał się gęsto tłumaczyć. Z kim był? Co robił? Czy na pewno jej nie okłamuje? Czy na pewno nie było tam innych dziewczyn? A może jednak były? To dlaczego wrócił tak późno? Tak było przez cały ich związek, który trwał sześć lat. Kiedyś Krystian zapomniał jej powiedzieć, że tego dnia jego kolega obchodzi urodziny i został zaproszony na imprezę, która będzie się odbywała wyłącznie w męskim gronie. Jakimś cudem Anna dowiedziała się, gdzie kolega mieszka, i przyszła tam upewnić się, że rzeczywiście nie ma z nimi żadnej dziewczyny. Kolega Krystiana był uprzejmy i udowodnił jej, że tak właśnie jest. Annie to nie wystarczyło i kazała Krystianowi jak najszybciej wracać do domu. Chłopak nigdy nie zapomni tego, jak bardzo się wtedy za nią wstydził.
  • Osiadanie na laurach. „Skoro za mnie wyszłaś, to po co mam się starać?” — usłyszała któregoś dnia Ola od męża przy obiedzie, gdy próbowała mu dać do zrozumienia, że trochę więcej czułości w ich związku by nie zaszkodziło. Od tamtego momentu ona również przestała się starać.
  • Mijanie się/brak bliskości. Marta nie wie, kiedy to się zaczęło. Od pewnego czasu są dla siebie z mężem obcymi ludźmi, którzy spotykają się tylko popołudniami w jednym domu. Składa to na karb tego, że oboje zawsze dużo pracowali i nigdy nie mieli dość czasu, aby go w pełni wykorzystać. Gdy są w domu, prawie ze sobą nie rozmawiają, chyba że o dzieciach i obowiązkach domowych. Kiedyś potrafili przegadać wiele godzin. Dzisiaj nie łączy ich nic oprócz dzieci.
  • Brak zrozumienia i komunikacji w związku. Matylda była mistrzynią obrażania się o byle co. Patryk uważał, że gdyby można było zrobić z tego zawody, na pewno by je wygrała. Nie było dnia, żeby się o coś na niego nie obraziła. A to coś źle powiedział, a to czegoś nie zrobił. Zapomniał o ich miesięcznicy. Nie podlał kwiatów. Nie wyniósł śmieci. Widziała go na mieście z jakąś dziewczyną. Powiedział za dużo. W ogóle się nie odzywa. Mógłby być bardziej ambitny. Bardziej szarmancki. W pewnym momencie chłopak stwierdził, że Matylda go nie kocha, skoro jest z niego taka niezadowolona. Gdy odchodził, w złości powiedziała mu, że gdyby ją rozumiał, to by jej nie opuścił.
  • Zdrada. Kalina wiedziała, że Robert podoba się kobietom. Wysoki, czarnowłosy, latynoski typ. Gdziekolwiek się pojawił, już kilka wodziło za nim wzrokiem. Niestety, on również o tym wiedział, co go do reszty zepsuło. Kalina zwykła mawiać, że nie ma nic gorszego niż mężczyzna świadom swojej urody i wrażenia, jakie robi na kobietach. Była w związku z Robertem dziesięć lat, podczas których nieustannie słyszała zapewnienia, że to już na pewno ostatni raz. Nie potrafiła zliczyć ilości zdrad. Do dzisiaj nie może uwierzyć, że przez tyle czasu pozostawała tak ślepa i naiwna. Dużo łatwiej było mu przebaczyć po raz kolejny, niż uwierzyć, że on może jej nie kochać.
  • Nałogi i przemoc psychiczna i fizyczna. Arleta poznała Tadeusza w wieku 19 lat. Wiedziała, że pochodzi z rodziny alkoholików — jego tata miał z tym duży problem. On sam wydawał jej się zupełnie inny. Byli ze sobą kilka lat, skończyli studia, potem na świecie pojawiła się córka, wzięli ślub. Nic nie wskazywało na to, że Tadka ciągnie do alkoholu. Przez te wszystkie lata nie widziała, żeby pił więcej niż inni. Do czasu aż stracił zatrudnienie w firmie, w której pracował przez wiele lat. Strasznie to przeżył, nie wiedział, jak się odnaleźć w nowej sytuacji, a miał do wyżywienia rodzinę — wspólnie ustalili, że po urodzeniu drugiego dziecka Arleta zostanie w domu. Z dnia na dzień zmieniał się coraz bardziej. W pewnym momencie przestał szukać pracy. Zaczął natomiast coraz częściej zaglądać do kieliszka. Na prośby żony, żeby znalazł zatrudnienie, reagował agresją. Zamieniał się w kopię swojego ojca. Koszmar Arlety i jej dzieci trwał kilka lat. Pozwalała się bić, byleby tylko Tadeusz nie bił dzieci. Miarka się przebrała, gdy w napadzie złości mąż tak popchnął młodszego syna, że ten spadł ze schodów i złamał rękę. Tego dnia Arleta spakowała rzeczy dzieci i wyprowadziła się. Dzisiaj zdaje sobie sprawę z tego, że za długo tkwiła w tym związku i próbowała ratować coś, czego nie ma, kosztem swoich dzieci. Ma świadomość, że w podobnej sytuacji jest wiele kobiet, które żyją z takimi potworami pod jednym dachem, ponieważ nie mają gdzie pójść po pomoc. Obecnie Arleta pracuje w ośrodku pomocy społecznej i stara się pomagać takim osobom jak ona.

Wszystkie związki, w których pojawia się toksyczność, niezależnie od tego, czy powodem do niepokoju jest zachowanie mężczyzny, czy kobiety, charakteryzują się kilkoma cechami wspólnymi. Po pierwsze, w niemal każdym z nich partner na początku był dobry, kochający, a z czasem zaczął przejawiać coraz bardziej niewłaściwe zachowania.
Dostrzegamy coraz więcej zachowań, które nam się nie podobają, i zastanawiamy się, dlaczego dana osoba tak bardzo się zmieniła. Przecież kiedyś taka nie była! Z jakiegoś powodu zaczęliśmy się z nią spotykać!

Brakuje Ci celu w życiu?

 

Zdobądź ZA DARMO legendarnego ebooka Napoleona Hilla „Prawa Sukcesu” Superumysł oraz Określony Cel Główny.

Prawo Sukcesu

  • Wreszcie skupisz się na tym, czego naprawdę pragniesz.
  • Dowiesz się na czym w rzeczywistości polega PLANOWANIE i jaką ma moc w realizacji Twoich celów.
  • Poznasz 4-stopniową formułę, która pozwoli Ci zająć się w życiu tym, co przynosi Ci najwięcej satysfakcji i zysków

Pobieram ebooka!

Drugą cechą charakterystyczną jest to, że partner/partnerka upiera się, że wszystko jest w porządku i to my wyolbrzymiamy problem. Dzieje się tak zwłaszcza w przypadku kobiet, co do których mężczyźni mają przeświadczenie, że są mistrzyniami w stwarzaniu problemów. Nie mówię, że tak nigdy nie jest, zdarzają się sytuacje, w których rzeczywiście chcemy widzieć problem, jednak mówimy tu o sytuacjach problemowych, które istnieją naprawdę, a partner/partnerka nie chce ich sobie uświadomić. Bardzo trudno przyznać, zwłaszcza przed sobą, że jest się człowiekiem toksycznym. Praca nad sobą jest jednym z najtrudniejszych etapów terapii, ale jednocześnie stanowi milowy krok do uzdrowienia relacji. Oznacza on, że uświadomiliśmy sobie, że możemy robić krzywdę naszemu związkowi. To bardzo dużo. Wiele osób nie dochodzi do tego etapu i nigdy nie uświadamia sobie, że popełnia błąd.

Kolejną cechą charakterystyczną dla tego typu związków jest to, że jedno z partnerów chce wiedzieć, w jaki sposób uświadomić drugiemu konieczność zmian. Prawie każda osoba, która ma problem z partnerem, szuka klucza, dzięki któremu dotrze do ukochanej osoby i przekona ją do uświadomienia sobie istniejącego problemu i zmiany zachowania. Trzeba zrozumieć jedno: wszystkie te osoby kochają swoich partnerów/partnerki i chcą dla nich jak najlepiej. Niestety, im dłużej trwa toksyczne zachowanie partnera, tym bardziej te osoby czują się zranione. Taki związek oddziałuje w znaczny sposób na naszą psychikę i emocje, jednocześnie powodując, że powoli, z dnia na dzień, przestajemy kochać. A co za tym idzie — przestajemy się starać. I któregoś dnia po prostu odejdziemy.

Ostatnią cechą typową dla osób, które żyją w podobnych związkach, jest to, że każda z nich zastanawia się nad sensem trwania takiej relacji. Zakończenie związku to poważna decyzja, niezależnie od tego, czy posiada się dzieci, czy nie. Budowanie relacji wymaga wiele czasu i energii, więc nic dziwnego, że trudno nam się rozstać z osobą, z którą spędziliśmy wiele lat. Samo zerwanie jest bolesnym przeżyciem i sprawia, że mamy dość bycia z kimkolwiek. Wiele osób zastanawia się, czy po zerwaniu zdoła sobie ułożyć życie z kimś innym, skoro przez tyle lat nie udało im się to z daną osobą. Wychodzą z takich związków głęboko poobijane psychicznie, często z obniżonym poczuciem własnej wartości, i nie wierzą, że mogą jeszcze kiedyś być szczęśliwe.”

Fragment pochodzi z książki Joanny Jankiewicz pt. „TOXIC 2”.

rozwój osobisty i osiąganie celów

POZA DOJRZAŁOŚĆ

21 września 2016

Zastanawiasz się czasem, co daje Ci praca nad sobą? Jaki jest cel samorozwoju?

Przeczytaj, co na ten temat mówi Michał Pasterski, autor książki „Insight. Droga do mentalnej dojrzałości”:

„Od momentu, w którym zacząłem interesować się rozwojem osobistym, minęło już 10 lat. Szmat czasu. Przez te wszystkie lata, pracując nad sobą we własnym tempie, miałem okazję przekopać większość nawet tych najbardziej ukrytych zakamarków swojego mentalnego oprogramowania. Zmiana w myśleniu, jakiej udało mi się dokonać, jest niewyobrażalna. Oczywiście nadal są dni, kiedy wpadam w emocjonalny dołek, nadal są momenty, kiedy nie kontroluję swojej złości, nadal mam chwile, kiedy mi się po prostu nie chce. Na szczęście, nawet gdy się pojawiają, trwają one krótko — wiem, jak sobie wówczas poradzić bez niepotrzebnego pogłębiania odczuwanych stanów. Czuję, że żyję w pełnej zgodzie ze sobą. Rozumiem swoje potrzeby i wiem, jak o nie dbać.

Gdy poukładałem sobie pewne rzeczy w głowie, łatwiej mi było zorganizować swoje życie na co dzień. Lata rozwijania firmy od zupełnych podstaw pozwoliły mi zadbać o komfortowe warunki życia. Kocham moją pracę, mogę swobodnie podróżować po świecie, a najważniejsze nawyki (medytacja, ruch fizyczny, zdrowe odżywianie) stały się nieodłączną częścią mojego życia. Mam w głowie przestrzeń, aby zająć się tym, co dla mnie teraz najważniejsze — twórczością i dzieleniem się z ludźmi swoimi odkryciami. Czuję się wolny i szczęśliwy. Żyję bez pogoni, bez presji, we własnym tempie — powoli i uważnie. Tym, co obecnie daje mi najwięcej szczęścia, jest możliwość spędzania czasu z moimi bliskimi, oddawania się moim pasjom oraz budowania czegoś dużego i ważnego. Cieszę się wolnością robienia tego, na co mam w życiu największą ochotę.

Co ciekawe, w żaden sposób nie czuję, że zbliżam się do końca swojej rozwojowej ścieżki. Wręcz przeciwnie. Jeszcze tyle rzeczy przede mną. Tyle do odkrycia, tyle do poznania, tyle do zrobienia i doświadczenia. Mam zdecydowanie więcej celów niż 10 lat temu. Zaspokajanie potrzeb nigdy się nie kończy. Zawsze możesz wejść na nowy, głębszy poziom spełnienia i satysfakcji w ramach danej potrzeby. Nawet wtedy, gdy czujesz ogromne szczęście w związku z tym, co już masz, masz wielką ochotę na to, co na ciebie jeszcze czeka. Zresztą nieporównywalnie większą niż wcześniej, bo teraz wiesz, że te wszystkie doświadczenia są na wyciągnięcie twojej ręki. To prawda, że apetyt na życie rośnie w miarę jedzenia.

Im więcej blokad, śmieci i destrukcyjnych programów usuniesz ze swojej głowy, tym bardziej odblokujesz energię życiową, która jest nieodłączną częścią twojej natury. A im bliżej swojej natury jesteś, tym większą radość sprawia ci to, co już masz, i to, co jeszcze przed tobą.

Osiągnięcie mentalnej dojrzałości to powrót do pełni psychicznego zdrowia i gotowość na to, aby otworzyć swoje serce na wszystko, co cię spotyka. To moment, w którym zabawa w życie zaczyna się na dobre.

Z pewnością brzmi to wszystko pięknie — aż chce się zacząć pracować nad sobą. Jednak rozwój osobisty to bardzo szerokie pojęcie. Skąd masz wiedzieć, jakie metody wybrać, aby twoja droga do dojrzałości nie okazała się ślepą uliczką? Pomysłów i sposobów na rozwój osobisty jest nieskończenie wiele. Wiem, bo sam swego czasu się w tym wszystkim pogubiłem. Liczba kierunków, tematów, metod, teorii i wskazówek jest ogromna. Jak się w tym wszystkim odnaleźć? Dlaczego nie ma jednego, spójnego i kompletnego systemu uczącego, jak samodzielnie pracować nad sobą?

Na początku mojej przygody z rozwojem osobistym bardzo mi tego brakowało i na pewnym etapie postanowiłem, że kiedyś sam zbiorę to wszystko w jednym miejscu i jakoś poukładam. No cóż, właśnie to robię. Jestem daleki od twierdzenia, że to, co tworzę, jest kompletne. Nie poruszam w tej książce wielu ważnych tematów (mógłbym, ale wtedy miałaby ona 3000 stron). Moim celem było opracowanie uniwersalnego narzędzia umożliwiającego ci poradzenie sobie z najróżniejszymi przeszkodami, o których ja w tej książce być może nawet nie wspomnę.

Opracowując metodę Insight, połączyłem najważniejsze według mnie założenia, zasady, działania i umiejętności, które praktykowane w odpowiedni sposób tworzą mniej lub bardziej kompletne i uniwersalne narzędzie do pracy nad samym sobą.”

Fragment pochodzi z książki „Insight. Droga do mentalnej dojrzałości” Michała Pasterskiego.