Z przymrużeniem oka

Epizod 1: cisza przed burzą

13 maja 2011

6:59 – na pozór kolejny zwyczajny dzień, niewyróżniający się spośród innych. Cisza przeplatana szeptem komputerów gotowych do ciężkiej pracy. Za minutę zrobi się tłoczno, każdy zasiądzie przed monitorem i rozpocznie kolejny dzień pracy. Normalka? Otóż nie :).

Tak wyglądają ostatnie chwile naszego małego biura. Dzień przed przeprowadzką do świeżo wyremontowanego, dużo większego lokum. Prace przygotowawcze już trwają, pudła się zapełniają, a książki systematycznie znikają z półek.

7:02 – pokoje zapełniły się ludźmi, magazyn przypomina pole bitwy. Dziewczyny w pocie czoła zapełniają pudła, pustoszą półki i… swym uśmiechem sprawiają, że aż chce się pomóc (niestety, inne obowiązki wzywają).
Na razie do przeprowadzki mamy dwa rowery. Istnieją podejrzenia, że to nie wystarczy. Na szczęście prezes obiecał, że wspomoże nas samochodem (patrz wyżej).

Chwilę później zamówienie poszło w świat…

Jednakże strzeżonego Pan Bóg strzeże, przezorny zawsze ubezpieczony, a… Ola nie daje się łatwo zaskoczyć, więc by nazajutrz nie było psikusa…

Znając życie i tak będzie trzeba zrobić parę kursów, poszukać dodatkowych kartonów, upychać wszystko wszędzie i trochę kombinować, ale niestraszne nam trudy przeprowadzki :). Byle tylko pogoda jutro dopisała, bo chęci już są…

<< Poprzedni <<
>> Następny >>

You Might Also Like

No Comments

Leave a Reply

*