Jak być dobrym człowiekiem

person-110305_1920

Już samo zadanie sobie tego pytania pokazuje, że jesteś na właściwej ścieżce, aby być dobrym człowiekiem. A może jeszcze lepszym pytaniem będzie „jak stać się lepszym człowiekiem”?

Dlaczego „stać się”, a nie „być”? Ponieważ każdy z nas idzie przez życie jakąś drogą, jednak często z niej schodzimy i błądzimy gdzieś dookoła. W końcu znowu odnajdujemy tę naszą słuszną, jedynie prawdziwą ścieżkę, a przynajmniej tak nam się wydaje przez jakiś czas. Wtedy czujemy, że robimy to co powinniśmy, mamy poczucie spełnienia i jesteśmy zadowoleni z naszego życia.

Nie można jednak stać się dobrym człowiekiem i już cały czas nim być. Dlaczego? Bo życie jest dynamiczne, wystawia nas na różne pokusy i zachęca do pójścia na skróty.

bycie dobrym człowiekiem to bardzo często właśnie wybieranie tej dłuższej i trudniejszej, ale słusznej drogi.

Dlatego lepiej mówić o stawaniu się lepszym człowiekiem, każdego dnia, krok po kroku. A na co zwracać uwagę by być postrzeganym, a przede wszystkim by czuć, że jest się dobrym człowiekiem? Zobacz poniższą listę, którą ja traktuję jako życiowe drogowskazy.

1. akceptuj

To podstawa wszystkiego. Zaakceptuj siebie i innych. Najpierw swoją osobę, ze swoimi silnymi stronami i słabościami, a dopiero wtedy innych. Jeśli zaakceptujesz siebie dokładnie takiego jakim jesteś, to jest to fundament pod to, żebyś był świadomy swoich zachowań i by budować pewność siebie i akceptację dla innych. Bez akceptacji swojej osoby nie zbudujesz silnego charakteru, nie staniesz się też wystarczająco silny by pomagać innym ludziom.

2. szanuj innych ludzi

Każdy z nas jest inny. Każdy ma jakiś talent – czasem widoczny gołym okiem, czasem głęboko ukryty. Niektórzy z nas potrafią trzymać się przez dłuższy czas słusznej drogi, a niektórzy błądzą całe życie. Niezależnie od tego każdemu należy się szacunek. Jeśli jest to dla Ciebie ciężkie, by bezwarunkowo szanować innych, to znajdź w drugiej osobie choćby niewielki okruch tego, za co możesz obdarzyć ją szacunkiem.

3. nie patrz tylko na siebie – troszcz się o innych

Zauważ ile jest wokół Ciebie osób, które są słabsze od Ciebie w jakiejś dziedzinie. Coś, co dla Ciebie jest banalnie proste dla innych może stanowić nielada wyzwanie. I vice-versa. Nie oczekuj zapłaty za każde Twoje działanie, tylko troszcz się o osoby z Twojego otoczenia i bezinteresowanie pomagaj tym, którzy takiej pomocy potrzebują. Nie daj się jednak wykorzystywać – będziesz wiedział gdzie postawić granicę, gdy będziesz świadomy tego, kim jesteś.

4. dotrzymuj danego słowa

Traktuj swoje słowo jako coś najcenniejszego na świecie – raz straconą reputację ciężko odbudować. Nie rzucaj słów na wiatr i jeśli komuś coś obiecasz, to za wszelką cenę staraj się tę obietnicę spełnić. Dzięki temu budujesz pozycję człowieka, na którym można polegać.

5. szczerze przepraszaj

Nie wszystko zawsze się udaje. Nie da się uniknąć tego, że czasem zawiedziesz na całej linii. Jeśli wiesz, że coś jest Twoją winą, szczerze i jak najszybciej przeproś osobę, którą zawiodłeś. Nie ma nic gorszego niż udawanie, że nic się nie stało.

6. bądź uczciwy, nie oszukuj

Nie oszukuj innych dla osiągnięcia własnych korzyści. Oszustwa prędzej czy później wychodzą na jaw i powodują, że całkowicie tracisz zaufanie u innych ludzi. A zaufanie jest podstawową walutą, jeśli chcesz osiągnąć cokolwiek w życiu.

7. bądź lepszym każdego dnia

Nie ustawaj w wysiłkach, by stawać się lepszym każdego dnia. W dzisiejszych czasach kto się nie rozwija, ten się cofa. A gdy stajesz się lepszym stanowisz wzór i inspirację dla innych. Zostajesz liderem, za którym ludzie podążają.

8. słuchaj

Słuchaj innych tak, żeby faktycznie ich usłyszeć i zrozumieć. Uwaga którą poświęcasz drugiemu człowiekowi jest bardzo cenna, ponieważ po pierwsze poświęcasz mu swój czas, którego juz nie odzyskasz, a po drugie… niewiele osób to robi. Od razu pozytywnie wyróżniasz się wśród innych.

9. nie dawaj rad niepytany

To, że kogoś wysłuchasz nie daje Ci automatycznie pozwolenia, aby udzielać mu jakichkolwiek rad. Nigdy nie znasz pełnej sytuacji drugiej osoby, więc na jakiej podstawie twierdzisz, że dobrze mu doradzisz? I czy weźmiesz odpowiedzialność za to, co się wydarzy, jeśli ta osoba postąpi zgodnie z Twoją radą?

Co innego, jeśli ktoś sam prosi o to, byś mu doradził. Wtedy masz pełne prawo wesprzeć go swoją radą, według Twojej najlepszej wiedzy.

10. nie przypinaj etykiet

Szufladkujemy ludzi ze względu na wygląd, wykonywaną pracę, wykształcenie, sposób wypowiedzi i na tysięce innych sposobów. Tak działa nasz mózg, ułatwiając sobie życie, by nie musieć cały czas podejmować tych samych decyzji co do każdej osoby – łatwiej to zrobić w odniesieniu do całej grupy.

Staraj się tego nie robić, bo bardzo często jest to krzywdzące dla osób które poznajesz. Pamiętaj – każdy z nas jest inny, każdy z nas jest wyjątkowy.

Jak być dobrym człowiekiem
4.85 (96.92%) 26 votes

Wyszukano w Google m.in. przez frazy:

< < Poprzedni <<
>> Następny >>
darmowy ebook

Marcin Kądziołka

Jestem współzałożycielem Złotych Myśli. Staram się działać efektywnie, być zawsze pozytywnie nastawionym do życia i pomagać tym, którzy są na taką pomoc gotowi.

5 komentarzy

  1. Przypadkowy czytelnik   •  

    Z całym szacunkiem, ale na katechezę już chodziłem. A w dorosłym życiu kieruję się własnym osądem, opartym o zimną logikę, zdrowy rozsądek, chłodną analizę otaczającej nas rzeczywistości, prawa statystyki i krzywą Gaussa. Emocjonalne podejście wyklucza racjonalność, a – jak na złość – ten świat nagradza raczej wyrachowanie niż dobre uczynki i szlachetne intencje. Dlatego bardziej niż „być dobrym człowiekiem” wolę być mądrym człowiekiem, który (na złość wielu politykom czy specom od socjotechniki) nie daje się zmanipulować, wpuszczać w maliny, wykorzystywać, naciągać czy okradać – nawet w imię dobra budżetu państwa czy tym bardziej w imię demokracji lub tzw. solidarności europejskiej!
    Już choćby z racji wysokiego IQ, jakie dostałem w genach od swoich Rodziców, nie dam się też przekonać do koncepcji, że ludzie są równi (wyjątkowo idiotyczna koncepcja!), ani do rezygnacji z prymatu moich osobistych interesów nad interesami innych. Kilka pokoleń moich przodków poniosło naprawdę ciężkie ofiary i straty stając zawsze po stronie „słusznej”. Ja mam ochotę znaleźć się raczej po stronie wygranej!
    Mógłbym to wszystko precyzyjnie i wszechstronnie uzasadnić, ale nie zamierzam pisać tu monografii. Zakończę więc trzema cytatami:
    „„Z demokracją mamy do czynienia wtedy, gdy tłum niekompetentnych wybiera kilku skorumpowanych.” – George Bernard Shaw
    „Cnota i ewangeliczna doskonałość nie prowadzą do imperium.” – gen. Charles de Gaulle
    „Młodym ludziom zdaje się, że pieniądze są najważniejszą rzeczą w życiu. Gdy się zestarzeją, są już tego pewni.” – Oscar Wilde
    Warto słuchać opinii takich mądrych ludzi! Zwłaszcza (zwłaszcza!) gdy idą pod prąd paranoi, zwanej dziś poprawnością polityczną!

    • Marcin Kądziołka   •     Autor

      Drogi Przypadkowy czytelniku,

      Bardzo dziękuję za komentarz. W moim mniemaniu logika i zdrowy rozsądek nie wykluczają bycia dobrym człowiekiem. Nigdzie też nie napisałem, że trzeba mieć emocjonalne podejście do życia, bo zgadzam się z tym, że to wyłącza wszelką racjonalność. Co do reszty – nie dyskutuję, bo wydaje mi się, że wykracza to mocno poza trzon artykułu, a nie chcę wchodzić na tematy polityczne i światopoglądowe.

  2. Wojtek   •  

    Aż „czacha mi dymi”, tak czasem często myślę o tym, jaki naprawdę – obiektywnie jestem. Jakie naprawdę – obiektywnie – posiadam wady, a jakie zalety, by nie „przedobrzyć” w którąkolwiek stronę. Jakie mam słabe, a jakie mocne strony. I… NIC. Kompletne nic. przeżyłem już pół wieku i nie wiem, czy bardziej przeraża mnie to, że nie umiem siebie ocenić obiektywnie, czy też to, że nie potrafię tego zrobić w tym wieku. A ponieważ nie umiem siebie obiektywnie ocenić (i na przykład starać się pracować przynajmniej nad niektórymi swoimi wadami czy słabościami, ale tymi rzeczywistymi, a nie wyimaginowanymi czy wyolbrzymionymi) – dlatego też nie jestem w stanie siebie zaakceptować. I ciągle jestem na uboczu…

    Co do bezinteresownego pomagania innym, mam skłonności altruistyczne, ale problem polega na tym,że pomocy można udzielić (a przynajmniej się starać) tylko w takim przypadku, gdy druga strona tego chce, gdy akceptuje nasze działania. Jeśli nierzadko spotykam się z odmową – to na nic jakikolwiek altruizm.

    Co się tyczy szczerych przeprosin – oczywiście tak, ale nie wtedy (a takie sytuacje w życiu też miałem) gdy moja wina była stosunkowo niewielka, a reakcja na to przewinienie była niewspółmierna i daleko surowsza, niż waga samego przewinienia. Wówczas to ja się czuję obrażony czy znieważony i przepraszać w takiej sytuacji nie mam zamiaru (jako pierwszy).

    I wreszcie naprawdę staram się nie przypinać łat, wiem, że każdy człowiek ma w sobie także coś interesującego i dobrego, nawet ci, którzy specjalnie mili czy dobrzy nie są. A jednak – przepraszam z góry, ale po prostu tak mam – nie jestem w stanie zaakceptować, a już na pewno zrozumieć, na przykład ludzi, którzy się tatuują (zwłaszcza na większości ciała, a nie w jednym małym miejscu) albo kolczykują w 358 miejscach. Wiem, że są wśród nich ludzie wrażliwi lub sympatyczni albo inteligentni, ale jeśli tacy są, to TYM BARDZIEJ tego nie rozumiem, sorry, nie potrafię całej tej mody na „dziaranie się” czy kolczykowanie. Może mam ograniczone horyzonty, nie wiem, ale zdaję sobie sprawę, że to jest przypinanie łatki, ale nic tu nie zmienię, bo ani nie potrafię, ani nie chcę.

    Pozdrawiam

    • Marcin Kądziołka   •     Autor

      Wojtku,

      A myślisz, że mi jest łatwo ocenić siebie obiektywnie? Błądzę gdzieś zderzając się z różnymi opiniami ludzi i przeglądając się w nich jak w lustrze, starając się wyciągnąć z tego swoje mocne i słabe strony. Bo nie jest łatwo popatrzeć na siebie z zewnątrz, oceniać samego siebie.

      Zresztą tak jak napisałem – chodzi bardziej o to, żeby się kimś stawać, a nie być. Jest to więc proces dążenia do jakiegoś wyobrażonego sobie ideału. Czasem jest się bliżej, czasem dalej, a czasem całkowicie się zbłądzi. Ważne, żeby w końcu wrócić na właściwą ścieżkę, jeśli się oczywiście tego chce. Jeśli się chce być dobrym człowiekiem.

  3. jp   •  

    Parę słów do wypowiedzi „Przypadkowego Czytelnika”. Całkowita racjonalność prowadzi na manowce, bo nawet „świat”, którego jesteśmy cząstką rządzi się prawami mechaniki kwantowej, a ta pomimo tego, że to fizyka więcej ma wspólnego z filozofią niż „szkiełkiem i okiem”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


(wymagane)